wtorek, 6 marca 2012

Rozdział 6

Mała Czarna
Wróciłam do domu po zajęciach.. Dziewczyny siedziały w jednym z pokoi.
Alex był super. Spotykaliśmy się już od tygodnia. Mieliśmy podobne zainteresowania, tyle, że on trenował taekwondo. Zayn dzwonił do mnie kilka razy, ale nie chciałam z nim gadać.
-Hej dziewczyny!- zawołałam wchodząc do pokoju Izy
-Cześć.. - odpowiedziały
Zadzwonił mi telefon, Alex miał do mnie wpaść za godzine.
-Kto to? Zayn? - zapytała  Iza
-Nie Alex. - odpowiedziałam
-Kto to Alex?
-Mój chłopak, dzisiaj go poznacie. Będzie tu za godzine.
Dziewczyny patrzyły na mnie jakbym kogoś zabiła...  to znaczy... jak bym zrobiła coś jeszcze gorszego...
-Przecież..ale...Zayn chciał..MAGDA! - Klaudia jęknęła i popatrzyła na mnie z dezaprobatą
-No co? Chyba to moje życie! - odpowiedziałam
Iza zachowała spokój, ale chyba było jej troche przykro.
-Miałyśmy nadzieje, że jakos cię zeswatamy z Zaynem.. On cie chyba serio lubi...
-Zayn mnie nie obchodzi - możecie mu to przekazać, - odpowiedziałam... jakiś "gwiazdor" od 7 boleści niewiele mnie interesował
-Okejj... A kto to ten Alex?-zapytała Klaudia
-Chodzi ze mną na zajęcia, trenuje taekwondo i  wgl. jest super:)
-Wow... to chyba już coś skoro TY to mówisz.. -Iza uśmiechnęła się porozumiewawczo do Klaudi, popatrzyły na mnie, i wybuchnęły śmiechem.
Jakieś 30 min później nasze plotkowanie przerwał dzwonek do drzwi.
Poszłam otworzyć.
Przed drzwiami stali Lou, Niall i Zayn.
-Hej wpadliśmy do was, są dziewczyny? - zapytał Lou
-Tak są, wchodźcie. - powiedziałam, siląc się na uprzejmość... w końcu byli ważni dla Klaudii i Izy..
Poszli do dziewczyn, a ja zostałam sama z Zaynem.
-Wiesz...-zaczął-jeśli chodzi o tamto.. to...moglibyśmy zacząć..
-Nie ma o czym gadać. - odpowiedziałam pospiesznie
-Czyli zgodzisz się wyjść dzisiaj ze mną do kina? - zapytał z nadzieją w głosie
W tej chwili ktoś zapukał do drzwi. Otworzyłam, wszedł Alex.
Chłopcy przywitali się. Poznałam ich.
-Kto to? - zapytał Zayn patrząc na niego z nieukrywaną wrogością, dy Alex sie ze mną witał
-Jestem chłopakiem Magdy - odpowiedział i uśmiechnął się do mnie znacząco
Zayn popatrzył na mnie, potem na niego  i wyszedł trzaskając drzwiami.
Poznałam Alexa z resztą.
Dziewczyny poszły z chłopakami do kina, a ja z Alexem wyskoczyłam na miasto.
Poszliśmy po ciastka i cole i wróciliśmy do domu.
-Ej...czy..czy ty.. no wiesz..-nie bardzo wiedział jak zapytać
-Tak?
-Czy chodziłaś z Zaynem?
-Nie, a dlaczego pytasz?
-No bo troche dziwnie zareagował jak się dowiedział, że jesteśmy parą...
-Eh.. dziewczyny mówią, że obn mi tak szybko nie da spokoju..
Wydzwania do mnie  i wgl... Mógłby odpuścić...To męczące.
-Nie martw się. - powiedział Alex całkiem poważnie - Ja cię przed nim obronie. - Uśmiechnął się i mnie przytulił.
Gdyby to nie był Alex, to miałby już dawno złamany kark.
>>Następnego dnia<<
Rano przy kawie obadałam z dziewczynami temat Zayna.
-Czarna, ty mu sie po prostu podobasz!  - Iza westchnęła, gdy IZA mówi na mnie "Czarna" to już wiem, że coś się dzieje...
-Ale on mi nie... to jakaś pomyłka.. - tłumaczyłam - Niemożliwe, żeby po jednym spotkaniu tak się zachowywał..
Dziewczyny popatrzyły po sobie, ale nic nie odpowiedziały..Miałam wrażenie, że wiedzą więcej, niż mi powiedziały.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz