czwartek, 22 marca 2012

Rozdział 21

Mała Czarna

Dziewczyny powstrzymały się od komentarzy. I dobrze.
Coraz częściej widuje się z Lenką po zajęciach. Świetnie się dogadujemy:)
Dziś moje urodziny. Zayn od kilku dni nie mógł się ze mną spotkać...

Była godzina 17.15 gdy dostałam od niego SMS'a.
"Przyjdź do salonu."    - ?
Okeeejj... - pomyślałam, i poszłam do pokoju
Było całkowicie ciemno. Nagle rozbłysły światła.
Przede mną stał Zayn z prezencikiem w ręku..
Byli jeszcze chłopcy, Iza i Klaudia i Lena.
- Wszystkiego najlepszego -  powiedział całując mnie i wręczając mi czerwone pudełeczko
- Dzięki. - odpowiedziałam z promiennym uśmiechem
- Otwórz.
Otworzyłam. W środku był srebrny naszyjnik - serduszko z wygrawerowanym na jednej połowie: Magda, a na drugiej połowie: Zayn.
- Jakie to śliczne... - wyszeptałam, wpatrując się z zachwytem w małe cudeńko
Zayn w odpowiedzi tylko sie uśmiechnął, patrząc na mnie wzrokiem, od którego w brzuchu zaczęły mi fruwać motylki.
Następnego dnia - już po imprezce urodzinowej - chłopcy gdzieś wyjechali. Była przerwa w zajęciach. Klaudia wyjechała na kilka dni do koleżanki, a Iza pojechała gdzieś z Niall'em.
....
Zayn wpadł do mnie rano. Zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do wypożyczalni. Kupiliśmy troche ciastek i cole.
Pozałatwialiśmy dużo rzeczy na mieście.
Wróciliśmy do domu ok.16.
Zamówiłam pizze, włączyliśmy film - jakaś komedia, i rozmawialiśmy.
W pewnym momencie Zayn zapytał..
- Kochasz mnie?
- Tak, a dlaczego pytasz?
- A co z Alex'em..
- ...On nie żyje... - odpowiedziałam cicho
- Wiem, ale... - zaciął się, jakby szukał odpowiednich słów - Czy ty dalej go kochasz....
Czy dalej...hmn...
- To trudne. Najbliższa ci osoba odchodzi. Nagle.Wyobraź sobie, jakbym to ja teraz umarła.
Zayn na te słowa przytulił mnie mocno, jakby bał się, że mogłabym rozpłynąć się nagle, niczym senna zjawa.
Więcej nie poruszaliśmy tego tematu..
Zedliśmy pizze, oglądnęliśmy film, potem jeszcze jeden. Zayn przenocował w jednym z pokoi..
Obudziłam się w nocy. Nie mogłam spać. Przez otwarte drzwi zajrzałam do pokoju w którym spał Zayn.
Podeszłam do niego. Wyglądał tak słodko jak spał. W świetle księżyca wpadającym przez okno, zobaczyłam
jakiś kształt na poduszce. Pochyliłam się i zobaczyłam takie samo serduszko jak moje. <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz