Mała Czarna
Alex.Alex.Alex.
Nie mogę tak po prostu przestać myśleć o kimś kogo kochałam do cholery! Te wszystkie teksty wyrażające współczucie jeszcze bardziej mnie dobijają.
Dzisiaj o 14 pogrzeb - obudziłam się z tą myślą.
Ubrałam się (chyba jasne że na czarno?) i pojechałam do kościoła.
Nie będę się rozpisywać na temat samego pogrzebu, bo nie ma po co.
To... smutne? - za mało powiedziane.
Były dziewczyny z chłopakami... Przyszła nawet Justyna z Zaynem...
W zasadzie to w ogóle nie wiem co robić.
Nie chce zapomnieć.
Nie chce pamiętać.
Chce żeby żył.
Ale to niemożliwe....
Postanowiłam się otrząsnąć...
Tyle na ile to możliwe.
Wróciłam do domu, siadłam na łóżku i zaczęłam oglądać nasze zdjęcia z Paryża.
Klaudia weszła do pokoju z kubkiem kakao w ręce.
Zobaczyła mnie uśmiechniętą..
- Magda, wszystko dobrze? - zapytała niepewnie
- Taak... - uśmiechnęłam się - Przynajmniej zostały mi wspomnienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz