środa, 28 marca 2012

Rozdział 31

Mała Czarna

Rozmyślałam o tym co powiedział mi Harry kilka dni temu.
Mój związek z ( tą wredną, seksistowską świnią) Zaynem był zwykłą ściemą wymyśloną przez moje kochane przyjaciółeczki...
Grrrrr....
Minęło kilka dni...
Lena często przychodziła i gadałyśmy godzinami, albo oglądałyśmy filmy...
(Dziewczyny chyba nie mają innych znajomych niż chłopaki z 1D bo wszędzie z nimi łażą.)
...a Harry się nie odzywał....
Rozważałam dwie możliwości. Albo chciał zgrywać niedostępnego i się nie narzucać, aż "to ja za nim zatęsknie". Albo po prostu mnie olał.

Okazało się, że to pierwsze.
Rano gdy wychodziłam na zajęcia Harry stanął w moich drzwiach.
- Hej, nie przeszkadzam?
- Cześć.. trochę tak, bo idę do szkoły.
- O której kończysz?
- 14.
- Podjade po ciebie i zjemy razem obiad, ok?
- Czemu nie...
-No to jesteśmy umówieni.
I poszedł.
_
Zjedliśmy obiad w jakiejś knajpce. Potem Harry podwiózł mnie do domu.
Już miałam pytać, czy wszedł by do środka, ale stwierdziłam, że to bezsensu.
Odjechał.
I poczułam jakby ukłucie żalu... mogłam go zaprosić...
Odgoniłam od siebie podobne przypuszczenia.
_
- Hejka. - przywitał mnie Niall trzymając w rękach małego, czarnego pieska
- Cześć, gdzie dziewczyny?
- Klaudia z Lou są w pokoju, a Iza poszła do sąsiadki powiedzieć, że jej pies jest u nas.. Fajny prawda?
- Cześć słodziaku! - powiedziałam patrząc na małego psiaka
W tym momencie z kuchni wyszedł Zayn.
- Siemka słonko. - Zayn uśmiechął się ironicznie
- To nie do ciebie!- warknęłam
- Jeszcze niedawno byłoby do mnie kotku... - dalej patrzył na mnie z irytującą satysfakcją
- Dawno, dawno temu...- dokończyłam
- Już zapomniałaś? - zapytał z udawanym zdziwieniem
- Przestańcie! - powiedział Niall - Zayn nie zaczynaj!
- Co ty tu robisz?- zapytałam go [Zayna] wreszcie
- Odwiedzam koleżanki, nie widać?
- Jakoś mile widziany to ty u nie jesteś!
- Pewnie wolałabyś, żeby był tu Harry! - trafił w sedno
W tym momencie Harry wszedł do nas.
- Zostawiłaś klucze w samochodzie...
- Przyszedł twój chłoptaś! - Zayn dalej drążył temat
- Zayn uspokój sie - przerwał mu Niall
- Co sie tu dzieje? - zapytała stojąca w progu Iza z sąsiadką
Ta wzięła swojego pieska, który wydostał się przez szczelinę w ogrodzeniu i wyszła.
- Co tu robi ten debil? - zapytałam wskazując na Zayna
- Co tu robi ta idiotka? - zapytał przedrzeźniając mnie Zayn
- Mieszkam tu ciołku!
- Magda uspokój sie! - zaczęła Iza - Ja go zaprosiłam!
- Sama się uspokój! -  mówiłam - Myślisz, że nie wiem, że go namówiłyście żeby ze mną chodził.
Że nie wiem, że ustawiłyście to wszystko.
Izę zatkało.
- Magda to nie tak... my po prostu chciałyśmy, żebyś też kogoś miała...
- Jesteście aż tak naiwne, żeby nie zorientować się, że mi  nie zależało na czym takim?!?!?
Nie chciałam ich więcej słuchać. Zamknęłam się w swoim pokoju.
_
Pół godziny później do drzwi rozległo się pukanie.
- Magda otwórz... - poznałam głos Zayn'a
- Stary nie wtrącaj się, dość namieszałeś! - zaczął Harry
- Odwal się od mojej dziewczyny, dobra?
- Z tego co pamiętam to zerwaliście!
- Nie mieszaj się w to, to nie twoja sprawa!
- Jakbyś chciał wiedzieć to ja.....
Harry już nie dokończył, bo odtworzyłam drzwi i stanęłam na przeciwko nich.
- Słuchaj.. ja przepraszam... wiem byłem chamski... - zaczął Zayn
- Dobra.... było minęło. Gdzie reszta?
- Pojechali do nas..
- Dlaczego wy zostaliście?
- Chciałem cię przeprosić... a on to nie wiem..we wszystko się wtrąca... - odpowiedział chłopak
- Zayn ogarnij sie! -jęknął Harry
- Przestańcie już, ok?
Po pierwsze: przez te drzwi wszystko słychać!
Po drugie: Zayn nie jesteśmy razem. Tak na prawdę nie byliśmy. I nie będziemy, jasne?
Po trzecie: Harry coś zacząłeś ale ci przerwałam, więc masz teraz okazje dokończyć.
- Już nie ważne.- mruknął
- To jak? Zgoda? - zapytał Zayn
- Zgoda.
Chłopcy zbierali się do wyjścia.
W pewnym momencie Harry odwrócił się i podszedł do mnie.
- Magda...ja...ekhem...
- Tak? - zapytałam
- Już nic...

I odjechali..
A ja zostałam.
Sama.
Ze swoimi myślami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz