czwartek, 1 marca 2012

Rozdział 1

(Oczami Klaudii)
 
Jest piątek. Razem z Izą(Pączkiem) i Magdą(Czarną)  postanowiłam pozwiedzać trochę Londyn. Niedawno przeprowadziłyśmy się tutaj z Polski by studiować. Iza na matematyce, Magda na polonistyce(ledwo co ją przyjęli, bo w Polsce siedziała trochę w więzieniu), a ja na architekturze. Poszłyśmy na miasto, zrobiłyśmy zakupy do naszej wspólnej lodówki, bo przecież mieszkamy razem średniej wielkości apartamencie. Pochodziłyśmy po sklepach i kupowanych ciuchy…każda inne bo mamy całkiem różniące się style. Ja kupiłam sobie  niebieski sweterek i legginsy w panterkę, Iza dwie sukienki i czerwone szpilki, a Magda czarne rurki, conversy i czerwono-czarną rockową bluzkę..  Cały czas gadałyśmy i plotkowały o osobach które przechodzą obok nas. Mówiłyśmy po polsku, bo jeszcze nie przyzwyczaiłyśmy się do mówienia po angielsku. Jestem ciekawa  czy pośród tych skomentowanych osób było dużo Polaków..! :D  Odwiedziłyśmy nasze oddziały na studiach, ale niestety  były zamknięte bo są wakacje. Już w poniedziałek idziemy na pierwsze zajęcia.. nie mogę się doczekać aż będziemy projektować różne budynki i wnętrza..:) Dziewczyny mówią, że mam talent, ale co one tam wiedzą. No może Pączek  coś tam wie o architekturze, bo w sumie jest to powiązane z matmą. Jedynie  Magda  ma u nas duszę polonistki. Wracając do zakupów…zajrzałyśmy jeszcze do innych sklepów. Kupiłyśmy sobie pościel, poduszki itp.  bo nasz apartament można powiedzieć jest całkiem pusty.!
Postanowiłyśmy, że pójdziemy się czegoś napić. Po drodze spotkałyśmy wielki billboard z One Direction..!!
Aaa.. przecież ja z Izą ich uwielbiamy.. natomiast Magda mogłaby każdemu z nich pourywać głowy. Nie wiem czemu cieszyłyśmy się jak głupie.. Iza skakała z radości, że może zobaczy ten boysband gdzieś w Londynie, a Czarna obmyślała plan jak ich zamordować. Jeszcze w Polsce siedziała w poprawczaku do 17 lat za zabójstwo z premedytacjąi i przemycanie narkotyków. Jej bogaty ojciec wpłacił kaucję i wyszła przed skończeniem 18 lat. On wie że jego córka ma  wielki talent nie tylko dziennikarski, ale również i muzyczny.. niestety Magda nie lubi o tym gadać. Przepięknie gra na gitarze, fortepianie, a śpiewa jeszcze lepiej. Niestety ona nie chce  się szkolić w tym kierunku.  Znalazłyśmy pierwszą lepszą knajpę.. było to MilkShakeCity.  Usiadłyśmy do stolika i postanowiłyśmy poczekać aż kolejka się zmniejszy. Gdy trochę osób już poszło Iza poszła po sheki dla nas trzech. 
(Oczami Izy)
Po całym dniu spędzonym w sklepach postanowiłyśmy, że chwilę odpoczniemy. Teraz stoję w kolejce do kasy. Oglądam różne ulotki i podsłuchuję rozmowy innych ludzi. :D Wreszcie..! Już jestem prawie przed kasą.. tylko jeden chłopak stoi przede mną i płaci. Podeszłam do kasy troszkę bliżej, już chciałam zamawiać…. Gdy nagle chłopak odwrócił się i  wylał na mnie 2 sheki. Upadłam.
-Kur*a.. co za debil- powiedziałam po polsku
-Możesz po angielsku, byłbym bardzo wdzięczny- odpowiedział blondyn. Zaśmiałam się  z ironią. Wstałam. Dopiero, gdy ściągnęłam okulary (bo je noszę) zobaczyłam kim naprawdę był ten blondyn.. To Niell Horan z One Direction. Cała się zaczerwieniłam.
- Bardzo Cię przepraszam, nie chciałem- odparł
-N..nie szkodzi- wydukałam 
-Jestem Niall
-Tak wiem wiem.. –odpowiedziałam. Popatrzył na mnie troszkę dziwnie
-Yyy… to znaczy ja jestem Iza, ale moje koleżanki mówią na mnie Pączek.- poinformowałam zainteresowanego
-Czemu akurat „Pączek”.?- zapytał Niall
- W sumie to sama nie wiem. Raz koleżanka nazwał mnie pączkiem, bo zjadał na raz 8 gałek lodów. Zawsze dużo jem.. a inni mówią, że nadal jestem chuda- wytłumaczyłam
Zaśmiał się.
-To tak jak ja.. przepraszam Cię jeszcze raz. Może pójdziemy do twojego stolika i coś poradzimy z tą piękną sukienką całkiem zniszczoną przed moje sheki.
-Z chęcią. :D- uśmiechnęłam się i zaprowadziłam chłopaka do stolika, gdzie już niecierpliwiły się dziewczyny.
 
(Oczami Magdy)
Łaziłyśmy po sklepach, potem zmęczone atakiem naszego zakupocholizmu wstąpiłyśmy na shake.
Oczywiście wysłałyśmy Ize, która jedyna miała chyba jeszcze odrobine sił.
Dość długo nie wracała....
-Gdzie ona jest? - zapytałam
-Już idzie...z.... - Klaudia zaczerwieniła się na widok towarzysza Izy
- Zzzzz kim? 
-Hejka - powiedział jakiś wypindrzony laluś
-To jest Niall - wytłłumaczyła Iza rumieniąc się pod moim kamiennym spojrzeniem
-A to Czarna-Magda i Klaudia - moje koleżanki ze studiów - przedstwiła nas
-Cześć Klaudia..i cześć....y..y.y. Czarna Mamba? - zapytał nie rozumiejąc słów Izy
Dziewczyny nerwowo zachichotały, a ja zmierzyłam go surowym spojrzeniem.
-Magda palancie!- warknęłam
-Sorka laska. - odpowiedział ironicznie
-Jeszcze raz powiesz laska to cie wysadze!
-What? - spytał niewiele rozumiejąc.
Moja odpowiedż zbiła go z tropu... no cóż... jak na dziewczyne z TAKĄ przeszłością wyglądałam dośc normalnie.
Wyróżniał  mnie jedynie długi brązowy warkocz..
-Oblałem Ize więc chyba jestem jej winny przeprosiny i shake..Chodźmy.
I poszli. Iza gromiła mnie spojrzeniem. Jak tylko znikneli z pola widzenia Klaudia na mnie naskoczyła.
-Debilkooo! to jest Niall z 1D!!! O BOŻE! O BOŻE! on tutaj!!!! co ty robisz!
- Ten chłopak to on?
-Tak...
-Kiedy mają koncert?
-Czekaj.. -Klaudia sprawdzała  - za 2 tygodnie! idziemy!
-Zapewnie im bombowy koncert! - odpowiedziałam..
Klaudia popatrzyła na mnie ze zgrozą...
-Cicho siedź - szepnęła.
Iza z Niall'em wracali do naszego stolika 












Oto mój pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że sie podobał. Opinie piszcie w komentarzach.!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz