(oczami Izy)
Nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam. Dobra wiadomość była
taka, że Czarna wyjdzie szybko ze szpitala, a ta zła….. że miała anemię.! Na szczęście
nie była w ciąży.! Postanowiłam, że pogadam z nią w domu, jak wyjdzie ze
szpitala. Jednak Zayn słyszał to wszystko, co mówił lekarz. Oczywiście
powiedział to wszystko chłopakom. Ci postanowili, żeby nie mówić o tym na razie
Czarnej, dopiero po zerwaniu. Ja i tak wiedziałam, że muszę jej to powiedzieć,
przecież to moja najlepsza przyjaciółka. Nawet z Klaudią tak dobrze się nie
dogaduję jak z Magdą, może to przez jej
charakter :D
W domu
Poszłam do pokoju Magdy, gdzie coś robiła na laptopie.
-Słuchaj.. muszę Ci coś powiedzieć..- zaczęłam
-Tak.??
-No bo lekarz mi powiedział, że masz anemię.
-Tak Ci powiedział.??
-Tak..
-No to miał racje…
-Co.?? Wiedziałaś o tym i mi nie powiedziałaś.??
-No tak jakoś wyszło.. od niedawna mam.
-Aha.. To ja już pójdę, nie chcę Ci przeszkadzać.
-Nie przeszkadzasz.. może pooglądamy moje projekty..?
-Jakie projekty.?- zaciekawiłam się trochę, bo wiedziałam,
że jak Czarna ma jakiś pomysł, to nie jest to zwykły pomysł. Zawsze były to jakieś dzieła,
które zwykli ludzie nigdy by nie wymyślili.
-Obczaiłam trochę broni i innych przydatnych rzeczy..! :D
-No to spoko..
Oglądałyśmy i śmiałyśmy się przy tym. Nagle dom pokoju
wszedł Niall:
-Siemka.! Mogę porwać Izę.??
-Jasne.. ale jeszcze nie dokończyłyśmy.
-Dokończycie później- upierał się mój chłopak
-No dobra.. idź już idź…!
Myślałam, że Niall zabierze mnie gdzieś czy coś. A tu..
bum.! Za drzwiami stał Louis, a po chwili doszli też Klaudia i Zayn. Rozmowa
się rozpoczęła:
-Kiedy jej powiesz.?- zaczęła Klaudia
-Może lepiej poczekać, aż wyzdrowieje- ciągnął Niall
-Magda nie lubi by się nad nią litować.- oznajmiłam
-Podjąłem decyzję…- postanowił Zayn
-To będzie dla niej cios- wtrącił się Lou
-Tak. Nie wiem czy będzie jej to tak łatwo przyjąć-
powiedziała Klaudia
-Będzie robić sceny.??- zapytał Lou
-Lou.!
-No co tylko pytam..
-Zamknij się oni muszą to załatwić pomiędzy sobą- oznajmił
Niall
-Ja muszę to załatwić- postanowił Malik
-To kiedy z nią zerwiesz.??- zapytałam.
-W sobotę..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz