piątek, 2 marca 2012

Rozdział 2


(oczami Izy)
Panowała niezręczna cisza. Niall wstał i zapytał :
-Iza , to może wpadniecie do nas ? Poznacie resztę ; )
-Chętnie , co wy na to ? - odparłam , chociaż czułam jak uginają się pode mną kolana.
Jasne ! - Klaudia podzielała mój entuzjazm
Magda zaczęła się śmiać.
-Dzięki, ale nie skorzystam .
Trudno... - powiedział Niall.

(oczami Klaudii)
Po 20 minutach byliśmy już na miejscu. Ich dom był naprawdę bardzo duży i piękny. Nie mogłam uwierzyć w to , że już za chwilę poznam swojego idola .
-Chłopaki , mamy gości ! - krzyknął Niall.
Po chwili wszyscy już byli na dole . Ja i Iza nie mogłyśmy nic z siebie wydusić , ale postarałyśmy się , żeby nie uznali nas za jakieś wariatki .
Przywitałyśmy się z nimi . Został mi tylko Louis . Nogi miałam jak z waty .
-Cześć , jestem Louis , miło mi .
-A ja K-k-Klaudia , mi również .
Chłopak uśmiechnął się pod nosem .
Nagle dostałam sms-a . Przeszukałam torbę i wyciągnęłam telefon.
Treść wiadomości była taka : "Słuchaj już Cię nie chcę , zrywam z Tobą . Josh "
Zaczęłam cicho płakać .
-Co się stało ? - zapytała Iza.
-Josh mnie rzucił powiedziałam jeszcze bardziej płacząc.
-Spokojnie , on nie był Ciebie wart. - mówiła Iza , przytulając mnie .
-Może chodźmy do salonu ? - zaproponowali chłopcy .
Ja i Louis tam poszliśmy , a reszta poszła do kuchni zrobić jakieś przekąski .
Usiadłam na kanapie i schowałam twarz w dłonie.
Louis podszedł do mnie i objął swoim ramieniem .
Powiedział :
-Nie płacz , nie ma sensu przez niego , musiał być naprawdę głupi , żeby rzucić taką dziewczynę jak ty .
Wysiliłam się na lekki uśmiech i odwróciłam głowę w jego stronę .
Nagle Louis przybliżył swoje usta do moich . Pocałował mnie .
-Przepraszam , nie mogłem się powstrzymać - powiedział Louis.
-Nic nie szkodzi - wyjąkałam . Chyba muszę już iść - dodałam , kierując się do wyjścia .


(oczami Małej Czarnej (Magdy))
Dziewczyny poszły do tych chłopaków . Klaudia wróciła do domu cała roztrzęsiona pocałunkiem .
Aż się wzdrygam na myśl o tym .
Wróciła i Iza . Przewidziałam to .
-Magda ! - wrzasnęła na mnie .
-Słucham ?
-Dlaczego zmieniłaś kierunek studiów ? Twój ojciec się wścieknie ! - krzyknęła i natychmiast pożałowała tego . - To znaczy y..y
-Nie wścieknie się . Obgadałam z nim to. Kryminalistyka do bardzo ciekawy kierunek ; )
-Tak , ale żadnych zajęć nie mamy razem .
-Nie przesadzaj ..
-Jak chcesz !
Rozmowę przerwał dźwięk mojej komórki .
-Kto znowu ? - jęknęłam i niechętnie odebrałam połączenie .
-Hej , tu Zayn .
-Czeeeść ?
-Magda ?
-taa ..
-Masz wolny wieczór ?
-A kto ty ?
-Znajomy Izy i Klaudii .
-Momencik !
Zakryłam głośnik dłonią i szepnęłam do chichoczących dziewczyn :
-Znowu bawicie się w swatki ?
-Chcemy Ci pomóc ; )
-Fajny jakiś ? - zapytałam .
-Bardzo ; D
-Jesteś jeszcze ? - zapytałam Zayna .
-Tak , no to jak ? Dzisiaj , 18 , przyjade po Ciebie .
-Do 18.
Rozłączyłam się i bez słowa poszłam do swojego pokoju .
Dziewczyny mają u mnie przerąbane !

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest 2 rozdział . Dopiero zaczynamy i mamy nadzieję , że komuś się to spodoba . Miłego czytania ! ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz