sobota, 24 marca 2012

Rozdział 23


(oczami Izy)

Graliśmy w kosza. Nagle Zayn uderzył Magdę piłką. Gonili się chwilę, gdy nagle Magda upadła. Malik tak się przejął, że od razu podbiegł do Czarnej, wziął ja na ręce i kazał zadzwonić po pogotowie. Ja poinformowałam szpital co się stało itp. Za 5 minut byli już na boisku. Wzięli Magdę na sygnale, bo nadal była nieprzytomna. Wszyscy pojechaliśmy do szpitala i czekaliśmy…czekaliśmy.. czekaliśmy i czekaliśmy. W końcu w szpitalu zostałam tylko ja i Zayn. Klaudia z chłopakami pojechali do domu. Klaudia ma jutro ważny test na uczelni, a chłopacy.. było widać, że są zmęczeni, więc wysłałam ich do domu. Niall chciał zostać ze mną, ale w końcu uległ. Zobaczyłam, że jakaś dziewczyna mniej więcej mojego wieku idzie po korytarzu. Postanowiłam, że się przedstawię. Było widać, że zna szpital na pamięć, więc może mi w czymś pomoże czy coś.
-Siemka, jestem Iza
-yy… cześć.?? Jestem Caroline- przedstawiła się i szepnęła do siebie po polsku- kto to do cholery jest.?
-Jesteś Polką.?
-Tak..  ty też.?
-Jasne..
Teraz gadałyśmy po polsku tak że gdy Zayn do nas podszedł nie mógł nas zrozumieć więc się oddalił. Karolina wytłumaczyła mi, że szpital zna bardzo dobrze, bo ma tu chorą mamę, którą codziennie odwiedza. Oznajmiła również, że jeśli czekam tu na jakąś wiadomość to sobie długoo… poczekam. Dowidziałam się także, że chodzi na te same studia co ja, tylko do innej grupy. Potem pogadaliśmy trochę: ja, Karolina i Zayn. Nagle z sali wyszedł lekarz.
-Czy jest tu ktoś od Magdaleny ********.??
-Tak, my.- odpowiedziałam
-Mam złą i dobrą wiadomość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz