środa, 14 marca 2012

Rozdział 14

(Oczami Klaudii)
Jest 7.00. Iza poszła się położyć , bo nie dawno wróciła i była bardzo zmęczona , a zaraz ma zajęcia .
O 12.00 miałam iść z Lou do kina , więc było jeszcze dużo czasu .
Było jeszcze wcześnie , więc postanowiłam , że wejdę na facebooka i twittera i zobaczę , co tam nowego.
Zajęło mi to jakąś godzinę , a potem poszłam zrobić śniadanie sobie i dziewczynom .
Zawołałam je i po chwili były już na dole .
-Iza , coś marnie wyglądasz - powiedziałam z przejęciem - może nie idź dzisiaj na uczelnię - dodałam .
-Co ? Muszę iść , nie mogę zawalić dzisiejszego sprawdzianu z matmy , on jest bardzo ważny ! - krzyczała Iza , wstając z krzesła .
-Dobra , jak chcesz , ale jak będziesz chora to nie moja wina , a tak po za tym to zbieraj się , bo jest 10.45 ! - krzyknęłam .
-O fuck ! - Iza szybko pobiegła do swojego pokoju i już po chwili była na dole . Byłą gotowa do wyjścia i tak też zrobiła . Ja musiałam już iść się ubrać , bo w pidżamie to do kina chyba nie pójdę .
Byłą 11.55 . Usłyszałam dzwonek do drzwi , szybko zbiegłam po schodach i je otworzyłam .
To był Louis . Przywitałam się z nim i wyszliśmy . Wybraliśmy jakąś komedię romantyczną . Lou nie był z tego zadowolony , ale ja uwielbiam takie filmy . Weszliśmy na salę . Było tam dosyć dużo ludzi .
Jak na razie film był super . W pewnej chwili nastąpił bardzo romantyczny moment .
-Louis , popatrz na nich , jakie to jest romantyczne - odwróciłam się w jego stronę , a on co ? a on spał !
Myślałam , że go uduszę . Jaka ta sytuacja była kompromitująca . Walnęłam go w ramię , a on się ocknął ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz