wtorek, 17 kwietnia 2012

Rozdział 59


(oczami Izy)

Dziś moje urodziny. Zobaczymy co wymyśli Niall i reszta.
 Wiedziałam, że będzie jakaś biba, więc zaprosiłam Ian`a. Od naszego pierwszego spotkania codziennie się widywaliśmy. Zgodził się. :D Weszłam do kuchni i zobaczyłam Nialla
 -Cześć kochanie..
-Ooo. Siemka
-Co tam dla mnie szykujesz.?? Wiem, że będzie jakaś impreza. Nie musisz nic ukrywać.
-No dobra.. będzie, ale Klaudii i Lou nie będzie, bo są w Polsce.
-Tak, tak wiem, wiem..
-No to będziemy my, Magda, Harry, Zayn, Caroline, Liam z Daniele. Ktoś jeszcze.??
-Ym.. w sumie to tak.
-Jak to.?
-Bo wiesz.. poznałam niedawno takiego fajnego chłopaka, jesteśmy znajomymi i zaprosiłm go wczoraj, bo wiedziałam, że coś szykujesz.
-Aha.. okej…
-Nie bądź zazdrosny, to tylko kolega..
-No dobra, dobra.. Nic mi nie jest.
-To pomóc Ci w czymś.??
-/???
-No na imprezę.?
-Nie chłopacy się wszystkim zajęli.
-Okej. To będzie w domu.?
-Ymm.. tak, tak.
-A to spoko.


Wieczorem

Przyszli wszyscy co mięli przyjść. Zapomniałam wspomnieć, że ta impreza będzie u nas- dziewczyn. Po remoncie jest dużo miejsca. A Niall może od nas wpadać kiedy chce, bez pukania. Oczywiście często wpada i wyjada nam wszystko z lodówki..
:D
Bawiliśmy się i piliśmy.. jak to na imprezie. Mniej więcej w połowie zaczęli dawać mi prezenty. Od Iana dostałam złotą zawieszkę w kształcie jamnika i łańcuszek do niego. Od Czarnej dostałam kilka ciuchów i jakiś zestaw szpiegowski. Po jakimś czasie jej go oddam. Ja nie umiem się nim obsługiwać, a jej na pewno się przyda. Od Harrego i Zayna dostałam zorbę, taką kulkę do staczania się. Już wiem, co będę robiła w wakacje..!
Od Liama i Daniele dostałam srebrne drzewko na biżuterię. Wszystkie prezenty bardzo mi się podobały. No i nadszedł czas na Nialla.
-Mogę ją na razie gdzieś wziąć.??
-No jasne- ktoś odpowiedział
Zabrał mnie do mojego pokoju. Oto prezent dla ciebie i wręczył mi małego labradora. Bardzo mi się podobał, ale gdzie ja go będę trzymać.?? Nie mam już miejsca u siebie w pokoju, a na dole dziewczyny mi nie pozwolą.
-Ja nie będę miała gdzie go trzymać…
-Wiem, dlatego mam dla Cb jeszcze jeden prezent, a w zasadzie propozycję..
-Dawaj…
-Zamieszkamy razem…
Tylko tyle zdołałam usłyszeć, bo zatkało mnie na maksaaa..!
- To jak.??
-Muszę to przemyśleć…
-Okej, ale  psa weź..- był trochę zdenerwowany, że nie dałam mu bezpośredniej decyzji.
-No dobra. Muszę to przemyśleć, porozmawiam z Czarną i Klaudią..
-Jak porozmawiasz z Magdą to na pewno nie zamieszkamy razem.
-Nie mów tak..
-Ale tak będzie.
-Dobra temat Magdy skończony.. chodźmy się bawić.
Na drodze na spotkaliśmy Ian`a, szedł po nas, abyśmy zeszli na dół. W końcu to moje urodziny. Gdy byłam już w salonie zobaczyłam, że Czarna kogoś przyprowadziła. Był to Nico. Nasz nowy sąsiad. Nawet miły.. i przystojny..
:D J
Każdy wypił dość dużo. Ja po tym jak zeszłam na dół już nic nie pamiętam. Moja głowa nie wytrzymała takiej ilości wódki.. Rano będzie koszmar….! 

2 komentarze:

  1. http://znowtosamo.blogspot.com/ zapraszam do mnie.!
    Fajny blog.!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej;*...świetna notka ;D...Mogłabyś mnie informować o nowych notkach? ;D...oraz jak masz czas u mnie pojawił się 1 rozdział xD
    http://kooszmar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń