czwartek, 12 kwietnia 2012

Rozdział 51

Mała Czarna
_
Klaudia poszła na koncert Biebera... (ohyda!)
Marlenka zostaje jeszcze dwa dni, a potem jedzie do domu.
Harry od pamiętnego "porwania do celi" nie dzwonił ani się nie pokazywał...
Jak to ma tak wyglądać... to ja dziękuję... ;/
_

Dzisiaj siedziałam w kawiarni, gdy pojawił się Niall i podszedł do mojego stolika.
- Mogę się dosiąść? - zapytał z ironicznym uśmieszkiem
- A jeśli powiem, że nie to nie usiądziesz? - zapytałam takim samym tonem
- Nie. - odpowiedział -Mamy do pogadania.
- Też tak myślę...
- Mogłabyś przestać wtrącać się w życie moje i Izy? - zaczął
- Ja się wtrącam? - zapytałam
- Tak ty... - wycedził
- Wiesz... Jak na kogoś kto chciał mnie wyrzucić z mojego domu to odważny jesteś... - odpowiedziałam z uśmiechem
- Co..y...skąd wiesz?
- Moja siostra jest jeszcze lepszym szpiegiem niż ja... A co do ciebie, to ty zniknij. Zanim was poznałyśmy wszystko było ok. Wszystkim "gwiazdeczkom" się w głowie przewraca od tej sławy. Was to nie ominęło.
- I mówi to dziewczyna Harrego? - na twarzy Nialla pojawił się irytujący uśmiech
- BYŁA - powiedziałam z naciskiem - dziewczyna..
- Już zerwaliście?  - zapytał z niedowierzaniem
- Wczoraj. a co.. nie powiedział ci?- spytałam z udawanym zaskoczeniem
- No jakoś nie zdążył.
- Nie ważne. Daj mi spokój. To, że zachowujesz się jak rozpuszczony bachor, który chce wszystkich przestawiać jakby był u siebie to nie moja wina. Ale radze ci zastanów się nad tym,, co robisz.
I lepiej zajmij się Izą, bo jak dalej będziesz odstawiał takie numery jak niedawno, to...
a zresztą... może kiedyś się dowiesz...
Wstałam od stolika i wyszłam
Niall tylko popatrzył na mnie pytająco i też wyszedł.
Przeszłam kilka metrów gdy chłopak dogonił mnie.
- O czym nie wiem? - zapytał
- Odwal sie! Zapytaj Izy!
- O czym? - wkurzył się, złapał mnie za ręke, wykręcił ją i wysyczał - O czym?!?
Nie na darmo trenowałam tyle lat. W kilka sekund oswobodziłam się z uścisku i teraz to ja trzymałam go w potrzasku.
- Więcej tego nie rób. - warknęłam, puściłam go i poszłam dalej
"Psychol!" pomyślałam, wracając do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz