niedziela, 8 kwietnia 2012

Rozdział 45


(oczami Izy)

Gadałam z dziewczynami, popijając kakao. Nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Gdy ujrzałam kto w nich stał kubek wypadł mi z rąk. W drzwiach stał mój ojciec...... a obok niego Jeremy (gościu z dyskoteki). Gadali zawzięcie. 
-Cześć słonko.!!- zaczął tata, gdy mnie ujrzał
-Ymmmm...- nie mogłam nic powiedzieć- no, cześć tato!
-Masz bardzo miłego kolegę.
-Kolegę.?? Jego.??- wskazałam palcem na tego dupka.
-No tak, przecież się znacie. Jeremy opowiedział mi wszystko jak się poznaliście.
Popatrzyłam na Jerem`iego, a ten tylko uśmiechał się cwaniacko.
-No przecież znajomości ze studiów nigdy się nie zapomina.
-No tak, tak jasne- domyśliłam się , że ten idiota jednak nie jest taki głupi na jakiego wygląda. Niech mu będzie, że znamy się ze studiów, ale jak tylko wyjdzie mój tata to otrzyma taki opieprz, że szok. Magda i Klaudia starły i pozbierały rozbity kubek i kakao. Potem poszły na górę.
Moi goście weszli do środka, a ja zrobiłam im herbatę i ukroiłam ciacha. :D Usiadłam obok nich na kanapie i zaczęłam rozmowę.
-To tato…nie musiałeś mnie odwiedzać tak późno. Mogłeś jutro przyjechać.
-Wiem, wiem, ale ja jestem tylko przejazdem. Pomyślałem, że odwiedzę moją córcię..
-Tylko nie córcię.- rzekłam
-No dobrze, już dobrze.
Pogadaliśmy z tatą około 2 godzin. Niestety temu wszystkiemu przysłuchiwał się Jeremy. Gdy już uzbierał odpowiednią ilość informacji o mnie postanowił już pójść. I dobrze, bo była 24.10.
-Ja już będę szedł…- zaczął
-Tak lepiej już pójdź- dokończyłam
-No faktycznie ja też się zasiedziałem.- powiedział mój tata.
-No to na razie.- pocałowałam tatę w policzek, a Jerem`iemu rzuciłam tylko „cześć”. Jak na niego  to i tak za dużo. Nie dość, że się tyle o mnie dowiedział, to jeszcze zgrywa kolegę przed moim tatą. Masakra.!!
Zanim moi goście się wyrobili( pożegnania i krótkie pogawędki) była już 1.00 w nocy.! `Jak ja jutro wstanę na zajęcia.?? `- pomyślałam, gdy wychodzili. Gdy poszli udałam się do kuchni co przekąsić. Od Niall`a nauczyłam się jeść w nocy. No właśnie `Niall`. I oto będzie mój nocny temat rozmyślań. Wzięłam ciacha z lodówki, zgasiłam światło (bardziej oddaje wrażenie nocy) i usiadłam przy stole. Zaczęłam jeść. Nie minęło 30 minut, a tu ktoś otwiera drzwi. Były to męskie głosy. Zbliżali się do kuchni, aż w końcu do niej weszli. Zobaczyłam pięciu bardzo dobrze mi znanych chłopaków. Jeszcze ich tu brakowało. Trochę się mnie wystraszyli, bo przecież rzadko się spotyka dziewczynę przesiadującą w kuchni i zjadającą wszystkie słodycze, które znajdują się w domu.
-Co ty tu robisz.??- zaczął Liam
-Siedzę i jem- rzekłam trochę z ironią
-Pierwszy raz cię widzę jak jesz coś w nocy..- dokończył Zayn
-Wiem, wiem..- powiedziałam- .. nauczyłam się od Nialla.
Mina mojego chłopaka od razu się rozpromieniła, ale potem znowu był czymś zaniedowolony.
-To miała być niespodzianka..-.. a ty ją zepsułaś- powiedział
-Niespodzianka powiadasz.??- zaśmiałam się
-Słuchajcie.. jeszcze nie wszystko zmarnowane. Dwie dziewczyny nie wiedzą nadal o naszym planie..- oznajmił Harry.
-Planie.??- zapytałam
-Dowiesz się w swoim czasie..- odpowiedzieli równo i zaśmiali się swoimi mrocznymi śmiechami.
-To ja idę do siebie..- rzekłam
-Czekaj idę z Tobą.- dopowiedział Niall
Szybko się wykąpałam i poszłam spać. Poczułam jak mój chłopak kładzie się obok mnie i przytula. Potem zasnęłam.

2 komentarze:

  1. powiem szczerze, że przeczytałam tylko dwa rozdziały, ale podoba mi się. na pewno zajrzę, żeby nadrobić zaległości ;)
    pozdrawiam i zapraszam: longbreak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy, zapraszamy.
      Też będe do cb wpadać:D

      Usuń