(oczami Izy)
Przyszłam do domu i od razu pobiegłam do swojego (Nialla)
pokoju. Nie wiedziałam co mam zrobić. Musiałam się komuś wygadać, ale nie
wiedziałam komu. Zawsze mam tak, że musze powiedzieć coś przynajmniej jednej
osobie. Martwię się jak to będzie, gdy Niall przyjedzie, Jak ja się będę
zachowywać, będę chodziła skrępowana i wgl. Poszłam się wykąpać i przebrać, ale
dalej nie przestawałam rozmyślać. Moje przemyślenia, które trwały dobre 2
godziny, przerwało pukanie Magdy i Klaudii do drzwi.
-Proszę.- powiedziałam trochę się uspakajając.
-Siemka. Myśmy przyszły z Tobą pogadać..- zaczęła Klaudia.
-Okej.. O czym.??- zapytałam
-O ostatniej nocy..
-Nie mam o czym z wami gadać..
-Na pewno.??- spytała Czarna
-Tak. Poznałam gościa i tak jak wy tańczyłam z nim..
-A potem.?? Zniknęłaś i pojawiłaś się dopiero rano-
skończyła Czarna
-Iii.??- próbowałam opanować emocje
-I my jesteśmy twoimi przyjaciółkami i mamy prawo wiedzieć o
co chodzi. Przecież widzimy, że gdybyś mogła to byś tylko płakała.- powiedziała
Klaudia. Nigdy nie widziałam u niej bardziej poważnej miny.
-No dobra. Powiem wam, ale nie mówcie tego chłopakom. Proszę.
-Spoko. A teraz mów..
-Przespałam się z jednym facetem, którego nawet nie znam.
-Co.??- wykrzyczała Klaudia. Wiedziałam, że jej będzie to
trudnij przyjść niż Czarnej. Magdę już nic nie zdziwi. Po tym co ona robiła w
Polsce z używkami itp. mój romans to jest pikuś.:D
-Nie martw się na pewno nie powiemy chłopakom, a tym
bardziej Niall`owi- pocieszała mnie Magda. Teraz to mogłam płakać do woli, ale nie
zrobiłam tego. Stwierdziłam, że muszę być twarda teraz. To jak Niall przyjedzie
to wtedy też będę twarda. Poszłyśmy z
dziewczynami na zakupy, żeby się odstresować. Kupiłam sobie 2 sukienki i
sweterek. Dziewczyny podobnie. Poszłyśmy do domu. Akurat dzwonili chłopacy. Z
moim chłopakiem zamieniłam tylko parę zdań, bo powiedziałam, że muszę iść się
wykąpać. Jak na razie nie mogłam z nim rozmawiać, nie po tym co mu zrobiłam. Może
jutro będzie lepiej jak zadzwoni.. Nie.! Ja jutro do niego zadzwonię. Na pewno się
ucieszy, a ja pokonam swój strach. Tego nie można nazwać strachem.. to takie
uczucie winy, zranienia. Tak jak
powiedziałam Niall`owi poszłam się umyć i spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz