wtorek, 10 kwietnia 2012

Rozdział 48

Mała Czarna


Chodzę z Harrym.
Ale czuje sie perfidnie.
Hue hue hue
W sumie to nie bardzo mam ochotę na ten "związek" ale może być ciekawie.
Za dwa tygodnie koniec semestru. I wakacje:)
Zdałam wszystkie egzaminy. Poszło mi nawet dobrze. Ale dzisiaj pisałam ten najważniejszy.
Uff...
Po wszystkim poszłam z Rafałem na lody ( i nie miałam wyrzutów sumienia, że mam chłopaka).
Pogadaliśmy trochę.
Wróciłam do domu.
Czekała mnie miła niespodzianka.
Przyjechała do mnie "na wakacje" Marlenka.
Będzie chwilowo mieszkać u mnie. (chwilowo tzn. przez tydzień)
Poznała już Nialla, który siedział z Izą i Lou który przyjechał po Klaudię.
Na mój widok chłopaki nie odezwali się ani słowem.
No tak...
- Ojejku... Gwiazdeczki się obraziły i nie zaszczycą mnie swoim blaskiem? - zapytałam
- Patrzcie przyszła terrorystka! - odciął się Niall, on i Lou wybuchnęli śmiechem
- Jak chcieliście zabłysnąć to trzeba było się brokatem posypać! - powiedziała zadowolona z siebie Marlenka i z pewną siebie miną usiadła obok mnie
- No,no,no.... Jak na 12-latke, to wygadana mała. - zauważył zjadliwie Lou
- Spieprzaj dziadu! - powiedziała moja siostra po polsku
Dziewczyny zaczęły się śmiać. Ja też. Chłopakom było trochę głupio.
- Lenka idź do pokoju, rozpakuj się. - powiedziałam do siostry
Pobiegła.
Kończyłam jeść obiad. Chłopaki starannie unikali patrzenia mi w oczy i omijali mój temat. Żaden z nich się do mnie nie odezwał.
Iza coś gadała, ale potem umilkła pod spojrzeniem Horana. Klaudia gdzieś wyszła z Lou.
Miałam dość ich towarzystwa więc zadzwoniłam po Lenę i poszłam o siebie.
Jakieś 20 min później przyszła moja przyjaciółka i poznała Marlene. Mała chciała się pochwalić nowym dyktafonem. Zostawiła go w kuchni, więc teraz po niego poszła.
- Magda, on był włączony :D Chyba nadaje się na szpiega, bo tu jest nagrana rozmowa Izy z tym gościem.
 - powiedziała
Z małego, szarego pudełka wydobywał się głosy Izy i Nialla.
Zastygłam w bezruchu.
Zabiję go.
Zabije.
Bo mówili o...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz