(oczami Izy)
Magda przed chwilą poszła na górę z Marlenką. Gdy wyszły z
kuchni Niall od razu mnie dopadł.:
-Ej…ona musi się stąd wynieść..- zaczął
-Skąd.??
-No skąd. Z tego domu,
miasta, kraju..!
-Ale o czym ty mówisz.??
-Nie chce jej w tym domu. Nie rozumiesz.??
-Rozumiem…..Ale jest jeden problem…
-Jaki niby.??
-To jest mieszkanie Czarnej.
-Co.??
-No.. jej taka je kupił, a ja z Klaudią tu mieszkamy, tylko, że nie płacimy za
wynajem.
-Oszz.. kur*a.!!
-Spokojnie.. Niall..
Po rozmowie zaczęłam zmywać naczynia.
Nagle do kuchni weszła Marlenka i wzięła z lodówki sok. Ale ja wiedziałam, że
coś jest nie tak. Znam ją bardzo dobrze i dziwnie się zachowywała. Ujrzałam
kątem oka, że bierze coś z blatu. Dopiero potem kapnęłam się, że tam właśnie
leżał dyktafon. ` A jak on był
włączony.??` pomyślałam. Może nie…. Umyłam się i poszłam spać
Następny dzień
Wstałam rano, ubrałam się i zeszłam na śniadanie. Na dole
czekał na mnie Niall.
-Mam dla ciebie niespodziankę.. jedziemy na koncert.!!
-Co.?? Kiedy.??- ucieszyłam się.
-O 17.00
-Ale ja mam egzamin na uczelni. Przecież dziś mam na po
południe.
-Oszz… kurcze.. zapomniałem.
-Nic nie szkodzi.! Weź Klaudię..
-Co.??
-No możesz jechać z Klaudią.. nic się nie stanie, a ty nie
zmarnujesz biletów.
-Aha.. spoko.
Zjadłam śniadanie i poszłam do siebie.
Wkuwałam przed
egzaminem. Potem poszłam na zajęcia. W czasie egzaminu było mi niedobrze. Od
razu jak wyszłam zwymiotowałam w ubikacji na uczelni. Pojechałam do domu, a tam
znowu puściłam pawia.
Pomyślałam, że.. tylko nie to…! Może jestem w ciąży. Gdybym
była to byłby najgorszy koszmar, jeszcze nie wiem z kim..Szybko się ubrałam i
wybiegłam do apteki. Tam kupiłam test ciążowy i poszłam do domu.
W domu od razu pobiegłam do siebie i zamknęłam się w
łazience. Po jakimś czasie spojrzałam na test. Wynik był prosty………
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz