środa, 11 kwietnia 2012

Rozdział 49


(oczami Izy)

Magda przed chwilą poszła na górę z Marlenką. Gdy wyszły z kuchni Niall od razu mnie dopadł.:
-Ej…ona musi się stąd wynieść..- zaczął
-Skąd.??
-No skąd. Z tego domu,  miasta, kraju..!
-Ale o czym ty mówisz.??
-Nie chce jej w tym domu. Nie rozumiesz.??
-Rozumiem…..Ale jest jeden problem…
-Jaki niby.??
-To jest mieszkanie Czarnej.
-Co.??
-No.. jej taka je kupił, a ja z Klaudią  tu mieszkamy, tylko, że nie płacimy za wynajem.
-Oszz.. kur*a.!!
-Spokojnie.. Niall..
Po rozmowie zaczęłam zmywać naczynia.
Nagle do kuchni weszła Marlenka i  wzięła z lodówki sok. Ale ja wiedziałam, że coś jest nie tak. Znam ją bardzo dobrze i dziwnie się zachowywała. Ujrzałam kątem oka, że bierze coś z blatu. Dopiero potem kapnęłam się, że tam właśnie leżał dyktafon. ` A jak on był  włączony.??` pomyślałam. Może nie…. Umyłam się i poszłam spać

Następny dzień

Wstałam rano, ubrałam się i zeszłam na śniadanie. Na dole czekał na mnie Niall.
-Mam dla ciebie niespodziankę.. jedziemy na koncert.!!
-Co.?? Kiedy.??- ucieszyłam się.
-O 17.00
-Ale ja mam egzamin na uczelni. Przecież dziś mam na po południe.
-Oszz… kurcze.. zapomniałem.
-Nic nie szkodzi.! Weź Klaudię..
-Co.??
-No możesz jechać z Klaudią.. nic się nie stanie, a ty nie zmarnujesz biletów.
-Aha.. spoko.
Zjadłam śniadanie i poszłam do siebie.
 Wkuwałam przed egzaminem. Potem poszłam na zajęcia. W czasie egzaminu było mi niedobrze. Od razu jak wyszłam zwymiotowałam w ubikacji na uczelni. Pojechałam do domu, a tam znowu puściłam pawia.
Pomyślałam, że.. tylko nie to…! Może jestem w ciąży. Gdybym była to byłby najgorszy koszmar, jeszcze nie wiem z kim..Szybko się ubrałam i wybiegłam do apteki. Tam kupiłam test ciążowy i poszłam do domu.
W domu od razu pobiegłam do siebie i zamknęłam się w łazience. Po jakimś czasie spojrzałam na test. Wynik był prosty………

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz