poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Rozdział 46

Mała Czarna

7 rano. Zrywam się z łóżka Harrego. Mam trening.
Zadzwoniłam do Leny i 30 min później wyszłyśmy razem z domu.
Słuchałam mojej ulubionej porannej audycji pewnego podróżnika.
Nagle wpadły jakieś zakłócenia..szum...
a potem wiadomość przekazywana przez głos Zayna:
"Trzy dziewczyny włamały się do domu wokalistów One Direction.
Iza ##  Klaudia   ### oraz Magda ###. Ostatnia z nich przebywa na wolności. Prosimy o pomoc w ujęciu przestępczyni. Przewidziano nagrodę."
Lena słysząc to spytała:
- Tiaa.. i ja mam niby uwierzyć, że ty się TYLKO włamałaś? Znając ciebie wypróbowałabyś jakiś ładunek wybuchowy w ich domu :d
- To jakiś żart... chłopaki dzisiaj wracają..
W tym momencie podeszło do mnie 2 policjantów i zaprowadziło na komisariat...
Oczywiście spodziewając się jakiegoś głupiego kawału nie sprzeciwiałam się.
Lena zaczęła się śmiać, ale poszła, bo nie chciała opuszczać treningu.
...
Wsadzili nas "do celi"...
Iza tylko tępym wzrokiem na nas patrzyła. Klaudia darła się na jakiegoś pseudo policjanta, żeby nas wypuścił. A ja rozejrzałam się po wnętrzu.
- Magda co robisz? - zapytała Iza
- Skaner.- odpowiedziałam krótko i włączyłam przenośne mini urządzenie.
No tak. Kamerka w rogu.. Mały model...
- Izabelo. Podejdź no tu! - powiedziała patrząc znacząco na Pączka
- Czarna co ci.. aaa... już idę Magdaleno!
I zobaczyła wynik skanowania.
- Ekhem...- powiedziała szeptem- miałam wam nie mówić ale..
- Ciii. - uciszyłam ją - znalazło podsłuch.
Tak więc Iza wysłała mi esemesa, że chłopaki mieli jakiś plan. Powiedziała, że nie wie jaki, ale to pewnie chodzi o to.
Tak więc Klaudia zaczęła słuchać muzyki, Iza rysowała sobie jakieś plany, a ja podeszłam do krat celi.
- Ej.. ty! - zawołałam do  jakiegoś kolesia w mundurze. Odwrócił się.
- Siema Czarna. - zaczął się śmiać
- Elo, Tomek. Co ty tu robisz? - zapytałam, zaskoczona, że dawny diler siedzi na komisariacie..jako POLICJANT!
- Ekhem... biorę udział w przedsięwzięciu... no... nie moge ci powiedzieć...
- Tomek! Swojej starej znajomej, której tyle zawdzięczasz... - zaczęłam z wyrzutem
- No dobra.. - złamał sie - Ale ty o niczym nie wiesz!
- Spoko!
No i się dowiedziałam.
Cóż plan był żałosny... Wsadzili nas za "kratki"... ekhem... ja już znam te "klimaty" więc chyba proste, że na taką prymitywną prowizorkę się nabrać nie dam. Wkurzyłam się, bo przepadł mi trening, a za 15 min zaczynały się zajęcia.
 Podeszłam do ściany ze skanerem. Pluskwy były trzy. Walnęłam w każdą po kolei pięścią.. Chyba to coś dało.Potem do kamerki...a raczej kamerek bo było ich dwie.. Na szczęście dość nisko. Tak samo jak z pluskwami. Potem wyciągnęłam z włosów wsuwkę, trochę ją "zmodyfikowałam" i  otworzyłam zamek w "celi". Dziewczyny pytały o robie, ale ja milczałam.
- Czarna co ty robisz? - zapytał Tomek
- Ide. Powiedz tym idiotom, że przez nich straciłam trening. Ide na zajęcia.
I poszłam. Dziewczyny zostały. Słyszałam jeszcze głosy Lou i Nialla.
Po zajęciach poszłam z Rafałem, Leną i jej chłopakiem Oscar'em do Msc.
Było fajnie. Na chwilę zapomniałam o porannym incydencie.
Wróciłam do MOJEGO domu.
Mój pokój był po remoncie dwa razy większy. Kamerki musiałam zdemontować. Wyrzuciłam je.
Rozglądnęłam się po moim odnowionym lokum. Pojawiło się trochę nowych mebli, które zamówiłam.
I prezent od taty: plazma. Spoko :D Oprócz tego nowe: 2 fotele, szafa, oszklony stół i lampa.
Położyłam się na łóżku i zaczęłam oglądać jakiś film.
Wyszłam z pokoju o godzinie 21. W salonie byli: Caroline z Zaynem, Iza z Naillem, Klaudia z Lou i Harry.
Siedzieli przy drinkach i rozmawiali.
- Ooo!  przyszła królewna. - powiedział z przekąsem na mój widok Niall
- Jak ktoś ma bogatego tatusia, to musi by zaraz snobem... - dopowiedział Lou
- Przepraszam - może nasza obecność cie drażni? -zapytała Klaudia
Iza siedziała cicho.. Byłam jej za to wdzięczna,
- MHm... jak już skończyliście ten monolog mający na celu mi dopiec, to może byście tak łaskawie powiedzieli o co chodzi? - zaczęłam
- Zepsułaś całą niespodzianke... Iza przynajmniej się zachowała, bo chociaż wiedziała, że wróciliśmy to nie robiła takich scen. - Niall
- Jestem wolnym człowiekiem i chyba mogłam iść na zajęcia? - zapytałam
- Chcieliśmy was trochę przestraszyć, a potem iść razem na kolacje z okazji naszego powrotu. - tym razem odezwał się Zayn
- Przepraszam, że pokrzyżowałam wasz beznadziejny plan.
- A co w nim było złego? Co pierwszy raz w więzieniu i panna grzeczna się wkurzyła?!? - wkurzył się Lou
- Lou....przestań... - powiedział cicho Klaudia... było już za późno
- Lou, Lou, Lou..... biedny, naiwny Lou.... - westchnęłam - siedziałam już za zabójstwo i za narkotyki... Z aresztów też by się trochę uzbierało...Więc proszę - nie umniejszaj mi moich zasług.. - skończyłam z uśmiechem
Lou się zamknął. Nareszcie.
Ale Niall nie...
- Co nie znaczy, że wolno ci strzelać fochy i zostawiać wszystkich jak jakaś królewna.
- Mogliście wymyślić coś lepszego..
- Przepraszamy, że nie jesteśmy tak genialni jak ty!. -Nial wkurzał się coraz bardziej
- Przeprosiny przyjęte.
Nial nie wytrzymał.
- Do cholery Magda... - prawie krzyczał -  nie pomyślałaś, że to spotkanie miało też swój cel?
Harry chciał cie spytać czy będziesz z nim chodzić, a ty go olałaś! Tak sie nie robi... - zakończył z westchnieniem..
Poparzyłam na Harrego.
- Hmn.. Są inne sposoby i okazje.. - zauważyłam krytycznie - I tak na przyszłość, nie spodziewajcie się, że jakieś miejsce mnie zaskoczy..
Poszłam do siebie.
Reszta też się zmyła. Iza z Niallem zaszyli się u siebie, Klaudia pojechała z Lou.
Harry przyszedł do mnie.
- Magda... nie gniewaj się za dzisiaj...
- Spoko... przyzwyczaiłam się, że chłopaki mnie nie lubią... -uśmiechnęłam się słabo
- Oni po prostu...nie rozumieją cię....  stwierdzili, że będziecie się cieszyć z tej kolacji i wgl...
No a ich plan nie wypalił..
- Mhm... a ty po co tu zostałeś...?
- Chciałem cię o coś zapytać...
- Chyba wiem o co...ale mów..
- Będziesz ze mną chodzić?
Odpowiedź brzmiała krótko:
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz