poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Rozdział 57

(Oczami Klaudii)

Wyjechałam z Lou do Polski . Cieszę się , że jest ze mną i mnie wspiera .
Gdy dotarliśmy szybko pojechaliśmy do mojego domu.
Otworzyła nam moja mama .
-Hej mamo , stęskniłam się . - powiedziałam i przytuliłam ją.
-Ja też córciu.
-aaa..to jest Louis , mój chłopak.
-Miło Panią poznać.
-Mi również.
-Gdzie Agnieszka ? - zapytałam.
-Już schodzi , bo zaraz jedziemy do szpitala. Jedziecie z nami , prawda ?
-Tak !
Nagle zeszła moja siostra (Agnieszka).
-Cześć młoda.-powiedziałam.
-Hej i nie mów tak do mnie.
-To jest ...
-O JAAA ! TO JEST LOUIS Z ONE DIRECTION !!! CO ON TU ROBI ?!
-To mój chłopak .
-Że co ? Chyba żartujesz ?!
-A wyglądam jakbym żartowała ?
-No nie , ale ja nie mogę uwierzyć , że na własne oczy widzę Louis'a . Hejka . - powiedziała do chłopaka.
-Cześć.
-Dobra , musimy się zbierać. Gotowi ? - zapytała moja mama.
-Tak , chyba - odpowiedziałam niepewnie.
-Ej , będzie dobrze - pocieszał mnie Louis .
Wyszliśmy z domu i od razu ruszyliśmy w stronę szpitala.
Po chwili dojechaliśmy na miejsce.
Weszliśmy do sali Sary . Chciało mi się płakać , ale musiałam pokazać , ze jestem silna.
Przytuliłam ją bardzo mocno.
-Stęskniłam się za Tobą. - powiedziała.
-Ja za Tobą też . Jak się czujesz ? - zapytałam.
-Dobrze. Tylko jutro mam operację i trochę się boję.
-Wszystko będzie dobrze , zobaczysz.
-Dziękuje.
-Za co ?
-Za to , ze przyjechałaś .
-Przecież wiesz , że zawsze możesz na mnie liczyć.
-Tak wiem i właśnie za to Ci dziękuje.
-Aha. To jest Louis.
-Wiem , ten z One Direction. Ale co on tu robi ?
-To mój chłopak. Potem Ci wszystko opowiem. Jak będziesz po operacji to poplotkujemy. - rzekłam z uśmiechem.
-Okey.
-To ja pójdę do lekarza.
Już miałam wychodzić , ale nagle do pokoju weszła moja stara miłość - Damian.
-Damian to ty ? - zapytałam.
-Tak , to ja , zmieniłaś się Klaudia. -powiedział i przytulił się do mnie.
-A co ty tu robisz ? - zapytałam.
-Jestem chłopakiem Sary.
-Ejj , nic nie powiedziałaś.-skierowałam się do niej.
-Tak wiem , przepraszam.
-I tak nie potrafię się na Ciebie gniewać.
-Daniel to Louis , Louis to Daniel , chyba już 5 raz dzisiaj przedstawiam mojego chłopaka.-powiedziałam z uśmiechem , po czym razem z Louisem skierowałam się do lekarza.

1 komentarz: