środa, 13 czerwca 2012

Rozdział 84

(Oczami Klaudii)
Był to mój dawny znajomy, który wyprowadził się do Australii.
- Nie wiem czy to ty, ale jesteś strasznie podobna do mojej znajomej Klaudii,,
- Daniel?
- To ty? Klaudia?
- No..
- Kupe lat..
- Taak.. wiesz co, pogadałabym dłużej, ale źle się czuję.. przepraszam..
- Odprowadze cię do domu, co ty na to? Gdzie mieszkasz?
- Dzięki.. Tam niedaleko..
Szliśmy razem, mało rozmawialiśmy.
- Okeyy.. Tu jest mój numer. Zadzwoń to kiedyś się spotkamy;)
- Ok. Spoko. - powiedział chłopak
- Dzięki. Pa.

Weszłam do domu. Rzuciłam się na łózko i zaczęłam płakać.
Łzy leciały same. Przypomniałam sobie słowa Magdy.." Nie płacz, bo łzy to pierwsza oznaka słabości. Jedna  zobaczona łza, powie o tobie więcej, niż kilka kartek życiorysu."
Nie wiem czy dokładnie to powiedziała.. Szumiało mi w głowie.. Jak zwykle za dużo wypiłam..
U nas jedynie Czarna umiała zachować 'umiar'. Tyle, że ona nawet na narkotyki się uodporniła..Ja jeszcze się tego nie nauczyłam.. Na dodatek to zerwanie z Lou wytrąciło mnie z równowagi..
Myśli bezładnie krążyły mi po umyśle. Byłam zmęczona, pijana i smutna, Zasnęłam.

* * *
Obudziłam się rano. Czułam się trochę lepiej.
Zeszłam do kuchni.
- Cześć. - powiedziała Iza na mój widok
- Hej.. Gadałaś z Czarną? - spytałam chcąc uniknąć tematu wczorajszej nocy
- Taaak.. na GG.
- I co kiedy wraca?
- Za kilka dni.
- Aha..
Iza była coś mało rozmowna.
Nie wnikałam. Nie chciałam, żeby dowiedziała się co się dzieje.
Ona też widocznie chciała coś ukryć..
Zjadłam lekkie śniadanie i poszłam do siebie,
Usiadłam na łóżku z laptopem na kolanach.
Weszłam na jakąś stronę.
Na pierwszy plan wybijały się zdjęcia Harry'ego i Izy...
No to już wiem czemu ona nie chciała ze mną rozmawiać.
Nie bardzo wiedziałam co mają oznaczać te foty i dopiski pod nimi.
Kliknęłam "1D" i zaraz wyskoczyły mi również zdjęcia Lou i Eleonor.
I znowu..
Zaczęłam płakać..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz