(Mała Czarna)
Siedziałam w kuchni popijając kawę. Przede mną siedział blondi..
- Czego chcesz? - spytałam ze znużeniem
- Niczego. Przyszedłem odwiedzić starą kumpelę.
- Jasne.. Kotku... Ja cię znam lepiej niż ci się wydaje... - mruknęłam
- Ej a co tu sie dzieje? - do pomieszczenia wszedł Łukasz, lekko zaczerwienił się pod moim spojrzeniem i popatrzył na mojego gościa - Co ty tu robisz ?
- Odwiedzam byłą, znajomą.. a ty co?
- Mieszkam.
- Oj Madziu, Madziu.. -powiedział blondi ironicznie i zerknął na mnie z ukosa - Zniżyłaś się już do takiego poziomu, żeby chodzić z byle kim... a gdzie twoje dawne zamiłowanie do dilerów i bandytów ? - dokończył sarkastycznie
- Jeśli myślisz, słonko, że twój nieudolny sarkazm robi na mnie jakiekolwiek wrażenie to się mylisz. A to co tu robi Łukasz to nie twoja sprawa.
- No chyba nie.. Co nie znaczy, że musisz być taka nieuprzejma.. Czyżbym nie był tu mile widziany?
- Pytasz?!? - wyrwało się brunetowi
- Łukasz zostaw nas..
Chłopak oddalił się bez słowa.
- Mam sprawę. - szepnął tajemniczo blondi
- I oczywiście jesteś całkowicie bezinteresowny? - spytałam kpiąco
- Tak. Podobno lecisz jutro do Polski.
- Śledzisz mnie?
- Powiedzmy.
- Lecę, bo co?
- Musisz przewieźć towar do..
- Nic. Nie. Muszę.
- Ale 50% twoje.
- Dawno już minęły czasy gdy odwalałam robotę za ciebie. Poza tym policja siedzi ci na karku.
- Ale po tobie się nic nie spodziewają..
- Spadaj.
- Mała wyluzuj...
- Nie jestem już mała. Ani głupia i naiwna. I wydaje mi się, że powinieneś już iść.
- Ale..
- Dobranoc.
- Ja..
-Dobranoc!
- Gdybym powiedział to ludziom z branży to by mnie wyśmiali. Nasza Mała Czarna się od nas odwróciła...
Zdradziłaś nas Magda...A my ci tego nie zapomnimy... - powiedział uśmiechając się nieprzyjemnie
- DO.BRA.NOC! - krzyknęłam zamykając za blondim drzwi.
Poszłam do swojego pokoju i usiadłam bezradnie na łóżku.
- Nie przejmuj się tym pacanem.. - powiedział Łukasz i usiadł obok mnie
- Musze się spakować. - rzekłam ignorując jego uwagę
- Pomóc ci?
- Nie trzeba.. ale dzięki..
- Może polecę z tobą?
- Nie... korzystaj z wakacji..
- Ale to żaden problem..
- Zostawie ci klucze. Pilnuj tu tego wszystkiego.. - powiedziałam - i lodówki też pilnuj.. szczególnie jej zawartości przed Niall'em. - dodałam
Łukasz wzruszył ramionami i poszedł do siebie.
Ja szybko się spakowałam i poszłam spać. O 8 miałam samolot.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz