(oczami Izy)
Udaliśmy się w stronę centrum. Zanim zauważyłam już grupka fanek biegła za autem i robiła miliony zdjęć. Wysiedliśmy tuż przy wesołym miasteczku. Inne dziewczyny oczywiście zaczęły się dziwnie na mnie patrzeć. Znam to uczucie, bo już jestem z Niallem od jakiegoś czasu. Ale z Harrym było trochę inaczej. Większość fanek chciało mnie zabić i jakby trzymały w ręce nóż już byłoby po mnie.
-Nie przejmuj się- szepnął mi do ucha Harry
-Ale jak.??
-Normalnie. Chodź- pociągnął mnie w stronę wejścia
Kupiliśmy biletu. Ruszyliśmy w stronę samochodzików. Wsiedliśmy do dwóch innych sutek. `Gra` się zaczęła. Jeździliśmy i zderzaliśmy się ile tylko mogliśmy. W pewnej chwili poczułam się..... mokra.??
Tak mokra
I wściekła...
Jakaś głupiutka blond idiotka wylała na mnie Coca- Colę. Przy okazji powiedziała: " Harry jest moim mężem". Natychmiast na mojej twarzy pojawił się wytrzeszcz oczu. Jak dziewczyna mogła wylac na mnie napój i wmawiać mi, że Styles jest jej mężem.???
Na szczęście zobaczył to w porę Harry. Inaczej zaczęłabym się z nią bić. Nie o to, że niby jest żoną Harrolda. Tylko dlatego, że tak ooo wylała sobie na mnie picie. I miała mnie w czterech literach. Jakie te fanki są nienormalne...
-Przepraszam to moja wina- tłumaczył się Harry, gdy przeszliśmy pod łazienki.
-Nie... nic nie szkodzi. Tylko jak ja wyglądam.??
-Czekaj.. pożyczę Ci moją bluzę.
Tak jak powiedział ściągnął swoją bluzę, sam został w bluzce. A mnie okrył swoim ubraniem. Dziewczyny, które zebrały się w okół nam po autograf, dziwnie i z zazdrością się na mnie patrzyły. Już jakaś zaczęła robić zdjęcia i pewnie wstawiać na Neta. Ciekawe jak ja się teraz wytłumaczę Klaudii, Czarnej, chłopakom i najważniejsze Niallowi. A to było dopiero początkiem moich kłopotów.............
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz