środa, 30 maja 2012

Rozdział 71

(Oczami Klaudii)

Cały czas lecieliśmy . Nudziło mi się , więc z mojej torby wyciągnęłam słuchawki i telefon.
Włączyłam sobie JLS - Only tonight . Kocham tą piosenkę.
Minęło już trochę czasu.
W pewnej chwili "ktoś" mnie szturchnął. To był oczywiście Louis.
Wyciągnęłam z ucha jedną słuchawkę .
-Co? - zapytałam.
-Czego słuchasz ?
-Teraz Cher Lloyd.
-Aha .
-Coś jeszcze ?
-Nie , ale za chwilę lądujemy.
-Ok.

Po jakiś 10 minutach byliśmy już na lotnisku.
Chciałam jak najszybciej znaleźć się daleko od Louis'a .
Gdy chłopak odwrócił się ode mnie na chwilę , rzuciłam ciche "cześć" i już miałam odchodzić , gdy nagle poczułam , że ktoś chwycił mnie za rękę.
-Klaudia poczekaj ! Proszę Cię , porozmawiajmy.- powiedział Louis.
-Louis , nie mamy o czym rozmawiać. - odpowiedziałam , wyrywając dłoń .
-Daj mi to wytłumaczyć .
-Nie musisz mi nic tłumaczyć . Ja wszystko widziałam . Rozumiem , po prostu Ci się znudziłam .
-Nie znudziłaś mi się , Kocham Cię !
Szybko uciekłam , ale Lou nie mógł biec za mną , bo na szczęście otoczyły go fanki.
Gdy weszłam do domu , dziewczyny siedziały w salonie z jakimś chłopakiem .
Nie miałam pojęcie , kto to był.
-Cześć dziewczyny i nieznajomy . - uśmiechnęłam się .
-Klaudia , już jesteś , a gdzie Louis ? - zapytała Iza.
-Pogadamy jutro , teraz jestem zmęczona . Dobranoc.
- Cześć . - powiedzieli chórem.
Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać się , kim był ten chłopak , ale nie ważne . Teraz marzę tylko o tym , żeby jak najszybciej pójść spać.

Rano obudziłam się o 9.00 . Z kuchni słychać było jakieś głosy.
Poszłam wziąć prysznic , ubrałam się w malinowe rurki i białą bokserkę i zeszłam na dół.
W kuchni była Magda , czytała gazetę.
-Hej - przywitałam się.
-Hejka - odpowiedziała.
Podeszłam do lodówki , gdy nagle w gazecie zauważyłam pewien artykuł.
-Możesz dać mi na chwilę tą gazetę ?
-Jasne , a po co ?
-Muszę coś zobaczyć.
Wzięłam ją do ręki . Nagłówek wyglądał tak : " Louis Tomlinson wczoraj był widziany z pewną brunetką . Czyżby to był początek nowej miłości ? "
-Szybko się pocieszył , a niby mnie kocha . On jest śmieszny . - powiedziałam.
-Ja wam mówiłam , że tak się skończy chodzenie z gwiazdami , ale wy nigdy mnie nie słuchacie.
-Magda , ja go kocham , czy ty tego nie rozumiesz ?! - wydarłam się.
-Okey , rozumiem . - odpowiedziała Magda i ruszyła w stronę lodówki.
Ja w tym czasie postanowiłam wyjść na miasto .
Poszłam do mojego pokoju po torebkę i telefon. Ubrałam czarne baleriny i wyszłam.
Zmierzałam w stronę "Msc". Kiedy miałam wchodzić , zobaczyłam , że w środku siedzi Louis z tą dziewczyną z gazety. Nie wiedziałam , co robić . Byłam na niego strasznie wkurzona . Jeszcze wczoraj mówił mi , że mnie kocha , a teraz co ? Jeżeli tak wygląda jego miłość to ja bardzo dziękuje.
Przełamałam się i weszłam do środka. Zamówiłam truskawkowego shake'a i usiadłam przy stoliku.
Louis mnie zauważył.
-Hej , co ty tu robisz ? - zapytał zdenerwowany.
-Siedzę , nie widać ? - odpowiedziałam z ironią.
-Aha. A...? - chciał dokończyć , ale mu nie pozwoliłam .
-A no tak . To jest Eleanor , moja przyjaciółka , a to Klaudia moja ... ym...
-Była dziewczyna . - powiedziałam i podałam dziewczynie rękę.
-Miło mi Cię poznać. - powiedziała , na co ja sztucznie się uśmiechnęłam .
-Ja już muszę się zbierać . - powiedziała , ubrała kurtkę , pocałowała Lou w policzek , krzyknęła " Pa!"
i wyszła.
-Szybko się pocieszyłeś , ja spadam . - rzekłam i wyszłam .
Louis schował twarz w dłoniach i nie wiedział , co ma zrobić . Na początku zrobiło mi się go trochę żal , ale gdy przypomniałam sobie o tym , co się wydarzyło w szpitalu to od razu mi przechodzi.
Szybkim krokiem wróciłam do domu .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz